Strona wykorzystuje pliki cookies, które usprawniają działanie serwisu. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. W innym wypadku ciasteczka będą umieszczane w pamięci Twojego urządzenia.

Co można powiedzieć o hodowli??

Po pierwsze przedstawiam się: na zdjęciu ja z DUNIĄ i młodą wtedy HARMONIĄ (historycznie, ale te dwie wspaniałe suki to wszak podstawa mojej hodowli) oraz ja (aktualnie) z 12-letnią już wtedy staruszką HARMONIĄ (tuż przed jej śmiercią w kwietniu 2017 roku)

Ja i Monia 2016

Jak się to zaczęło? Miałam u swego boku przez lata psy różnych ras, najczęściej były to owczarki choć nie tylko. Aneta również miała rodowodowe psy, nawet hodowała, ale również nie ogary. Ja na ogara polskiego trafiłam przypadkiem. W 2001 roku było mało psów naszej rasy (szacuje się, że wtedy było nie więcej niż ok. 300szt rodowodowych ogarów polskich). Szybko okazało się, że szukałam daleko tego co było bardzo blisko! Trafiłam na rasę - dla mnie ideał. Cudowne, wyjątkowe, subtelne psy. Samo wyczucie, delikatność, inteligencja i mądrość. Dunia, prawdziwa ogarza dama o powłóczystym spojrzeniu gwiazdy filmowej z niemego filmu - mnie uwiodła i zaczarowała!
Ukończyłyśmy dorosły Championat i ja - już zakochana w rasie - w Warszawie rozpoczęłam pierwszym miotem, w 2004 roku, swoją domową hodowlę Poszły w Las FCI. Wtedy to była, można powiedzieć bez przesady, praca nad odbudową rasy ogar polski…

Na zdjęciu: Dunia Grające Trawy karmi miot T

(*niestety- tej damy „ogórkowej” już przy mnie nie ma- moja ukochana pierwsza ogarzyca Dunia odeszła nagle
i niespodziewanie w kwietniu 2011 roku i teraz jej Trawy Grają …a moje serce do dzisiaj płacze…). 
Wracam do opowiadania „o nas”. Do Duni dołączyła w 2005 roku Harmonia Z Południowej Kniei. Piękna i mądra. Przed urodzeniem pierwszych dzieci, po szkoleniu, pracowała jako dogoterpauta w Fundacji. Skończyłyśmy Młodszy Championat, potem dorosły i cudowna Harmonia stała się suką hodowlaną- wspaniałą Ogarzą Matką-Polką dwóch miotów E i S.

Na zdjęciu: Harmonia ( zwana domowo Monią) karmi miot S.

Zapraszamy do pooglądania naszych miotów w zakładce „Potomstwo”.
Obie moje suki (wielkie przyjaciółki) współpracowały w opiece nad maluchami, były doskonałymi mamami i wzajemnie ciociami. To było zachwycające.

Na zdjęciu: Dunia na ogrodzie uczy zabawy małą Emocję- córeczkę Moni

Tak się jakoś na początku układało, że ogary hodowane przeze mnie trafiały do opiekunów w wielkich miastach i raczej nie były sprawdzane użytkowo.
Choć z czasem i to się zmieniło na lepsze, m.in. piękny syn Harmonii: Elegant Poszły w Las (domowo Wigro), który trafił w Warszawie w cudowne ręce, mało, że ukończył Championaty Polski, Litwy i Ukrainy, to zdobył dyplomy użytkowości KT-I oraz KD-III

Na zdjęciu: Elegant Poszły w Las (domowo: Wigro) z dyplomem oraz na rybach nad Wigrami…
bo w dodatku łowi je tam systematycznie z opiekunem!

Poniżej siostra SMYKA o imieniu SARABANDA Poszły w Las- jest dzikarzem z dyplomem III stopnia.

Na zdjęciu: Sarabanda Poszły w Las

Po latach mojego indywidualnego hodowania, za sprawą Smyka Poszły w Las- bo to od tego wspaniałego ogara zaczęła się nasza przyjaźń a Aneta zaczęła swoją przygodę z ogarem- sytuacja w hodowli się z czasem zmieniła- Aneta została moją współ-hodowczynią, stałyśmy się przyjaciółkami na drodze ogarzej. Aneta ma troje małych dzieci: Xavera, i bliźniaki Klarę i Wiktora, które pokochały ogary (i z wzajemnością).

Smyk marzec 2012

Na zdjęciu: Smyk Poszły w Las 

Do Smyka u Anety w Olsztynie dołączyła w 2010 roku córka Duni- Inna Ostoja Poszły w Las, która stała się nieodłączną przyjaciółką jej syna Xavera. Suka ukończyła MŁ CH (ku naszej dumie została Młodzieżowym Zwycięzcą Klubu 2011) oraz obecnie ukończyła już Championat dorosły. Suka z Anetą poluje i wkrótce zapewne zrobi wymagane konkursy.

Na zdjęciu: Inna Ostoja Poszły w Las w Olsztynie

Psy z hodowli Poszły w Las (choć kiedyś i teraz nie mają raczej szczęścia do opiekunów mających zacięcie wystawowe…piszę to z żalem prawdziwym) mimo to, mają jednak znaczące osiągnięcia na ringach a za sprawą SMYKA stały się znane i cenione także i wśród grona polującego.

Na zdjęciu: MŁ CH, CH Pl (KT-III, KT-I) Smyk Poszły w Las na polowaniu

W czerwcu 2012r. trafiła z Olsztyna do Warszawy najciemniejsza córka INNEJ OSTOJI oraz SMYKA - moja prawdziwa podwójna prawnusia o imieniu AW- ARIA ( domowo Aria, Ariusia), która jest i zdrowiutka i piękna i wspaniałego charakteru i usposobienia. Wyrosła nam na cudowną sukę ogarzą i w cuglach ukończyła Młodszy Championat oraz dorosły.

Na zdjęciu: 5 mc Aria z hodowczynią Anetką oraz Aria w lecie 2015r

Nasza ARIUSIA w sierpniu 2015 roku została po raz pierwszy mamą i z tego miotu mamy w hodowli w Warszawie jej rdzawą córeczkę o imieniu RUSA ( w staropolszczyżnie: RUDA). Jest bardzo kochaną dziewczynką ogarzą i pokładamy w niej nadzieje hodowlane.

Aria miotR 09 09 2015

Aria i miot R 09.09.2015r

RUSA marzec2016
RUSA marzec 2016r

W Warszawie dnia 10.11.2017r. nasza RUDA urodziła 9 wspaniałych ogarcząt (miot SZ w Poszły w Las), które szczęśliwie i zdrowo rosną ogarom na schwał.

RUDA i miot SZ

RUSA/RUDA i miot SZ (grudzień 2017)

Na początku 2018r. zdecydowałam, iż powracam do hodowania samodzielnego a mój przydomek Poszły w Las FCI znów będzie dotyczył wyłącznie moich miotów warszawskich.
Prowadzę z pasją i doświadczeniem wyjątkową hodowlę domową, szczenięta odchowuję nadzwyczaj starannie (długo by o tym…), podpisuję umowy, ze wszystkimi opiekunami szczeniąt z naszej hodowli utrzymuję stały kontakt, o ile sobie tego oczywiście życzą. Służę swoim doświadczeniem, pomagam. Szczenięta z Poszły w Las są w wyjątkowy sposób socjalizowane (także z małymi i starszymi dziećmi) itd. itd.

socjalizacja miot SZ

styczeń 2018r socjalizacja miotu SZ Poszły w Las w Warszawie

Mówią na mnie „babcia ogórkowa”… od lat staram się pomagać także bezdomnym psom w typie rasy i nie tylko. Przez lata, trochę takich uratowanych i zaopiekowanych psów jest z mojej ręki w nowych domach i są psioszczęśliwe.
Nasza praca hodowlana (także przez 6 lat wspólna) stała się przez te lata bardzo doceniona, na ogarczęta z hodowli mam na każdy miot zapisy i mam listę oczekujących. To powód do dumy, zwłaszcza w rasie, która nie jest ani znana ani popularna.
Co jeszcze napisać „o mnie”? Długo by pisać, za mną już lata hodowli, wiele dumy i radości ale i łez i wiele niespełnionych nadziei. Jedno pewne – jestem nieuleczalnie zakręcona na ogary… po prostu…
Moim celem: OGAR - PRZYJACIEL.
Mam nadzieję, na dalsze wspaniałe mioty.
Mam też nadzieję, że hebanowe w maści i dobrego zdrowia ogary hodowane w Poszły w Las, spełnią Państwa marzenia, bo takiego Państwo Pana Psa i Pana Ogara szukają...
Służę Państwu swoją wiedzą i wszelką pomocą. Pomogę w wyborze rasy, wyjaśnię, doradzę. Odpowiem na pytania dotyczące rasy, którą z taką pasją hoduję od wielu lat…

Serdecznie zapraszam do kontaktu.
Pozdrawiam i Darz Bór!
Beata - hodowczyni Poszły w Las FCI
Warszawa styczeń 2018r.